Kiedy kilka tygodni temu zastanawialiśmy się, czy LEGO Minifigures 71052 Seria 29 ma szansę zostać hitem, bazowaliśmy głównie na zapowiedziach, przeciekach i pierwszych wrażeniach. Teraz sytuacja jest zupełnie inna, bo pojawiły się oficjalne zdjęcia i można wreszcie ocenić tę serię nie „na wyobraźnię”, ale po realnym wyglądzie figurek. I trzeba przyznać jedno: po publikacji zdjęć LEGO 71052 zyskało sporo. To nadal nie jest seria, która atakuje nas jednym wielkim „wow” już na starcie, ale wygląda znacznie lepiej, gdy zobaczymy komplet jako całość. Widać wyraźnie, że LEGO postawiło na różnorodność, grywalność i figurki, które mogą żyć także poza samym kolekcjonowaniem. A to dla wielu fanów Collectible Minifigures jest argument dużo ważniejszy niż chwilowy efekt zaskoczenia.
Seria 29 stawia na różnorodność – i to chyba jej największa siła
W oficjalnym składzie LEGO Minifigures Seria 29 znalazły się postacie bardzo różne: od bramkarza piłkarskiego i biolożki morskiej, przez tubistę i mistrzynię czekolady, aż po elfkę z jednorożcem, robota tyranozaura, chłopaka w kostiumie Bionicle czy śmieciowego potwora. To nie jest seria zbudowana wokół jednego tematu ani jednej estetyki – i właśnie dlatego może mieć długie życie. Takie figurki dobrze odnajdują się w makietach miejskich, fantasy, scenkach humorystycznych i bardziej „customowych” projektach. Po oficjalnych zdjęciach widać też, że kilka postaci może mocno urosnąć w oczach kolekcjonerów. Elfka z jednorożcem ma w sobie klimat klasycznych, baśniowych CMF-ów, robot tyranozaur wygląda jak gotowy magnes na młodszych fanów, a tajemniczy ronin i urocza czarownica wydają się figurkami, które mogą bardzo dobrze „zestarzeć się” kolekcjonersko. Pytanie brzmi więc nie tyle „czy ta seria ma jedną gwiazdę?”, ale raczej: czy nie jest przypadkiem wyjątkowo równa?
Które figurki wyglądają najlepiej po oficjalnej prezentacji?
Gdy spojrzeć na serię 29 po oficjalnych zdjęciach, można odnieść wrażenie, że kilka figurek wyraźnie wybija się ponad resztę – choć niekoniecznie w oczywisty sposób. Największe zainteresowanie społeczności prawdopodobnie przyciągną elfka z jednorożcem, robot tyranozaur, chłopak w kostiumie Bionicle i tajemniczy ronin, bo to postacie, które mają bardzo wyraźny charakter wizualny i od razu budzą skojarzenia z tym, za co fani lubią serię CMF. Z drugiej strony nie warto lekceważyć bardziej „codziennych” figurek, takich jak biolożka morska, bramkarz piłkarski czy miłośniczka bubble tea. To właśnie takie postacie często okazują się najbardziej użyteczne w makietach i scenkach, a po czasie bywają wspominane lepiej niż najbardziej efekciarskie projekty. W tym sensie LEGO 71052 wygląda na serię bardzo mądrze zaprojektowaną: nie tylko dla osób, które chcą postawić komplet na półce, ale też dla tych, którzy naprawdę używają minifigurek w swoich budowach.
Hit czy jednak bezpieczna seria? Po zdjęciach odpowiedź nie jest już taka sama
Po pierwszych zapowiedziach można było mieć wątpliwości, czy LEGO Minifigures 71052 Seria 29 nie okaże się po prostu „solidna, ale bez szału”. Po oficjalnych zdjęciach ten werdykt trzeba jednak trochę zrewidować. To nadal nie jest seria, która próbuje wygrać jednym ekstremalnym pomysłem czy licencją, ale ma coś, co bywa cenniejsze: równy poziom, dobre projekty i bardzo sensowny zestaw charakterów. Wygląda na serię, która może nie wywołać jednego wielkiego wybuchu emocji w dniu premiery, ale za to będzie dobrze wspominana po czasie. A to w świecie CMF-ów naprawdę dużo znaczy. Wiele najlepszych serii LEGO Minifigures nie wygrywało krzykiem, tylko tym, że po roku czy dwóch nadal chciało się do nich wracać. Seria 29 ma właśnie taki potencjał. Nie „krzyczy”, ale jest pełna figurek, które chce się mieć – i to jest jej największa siła.
Przedsprzedaż w LSbricks.pl nadal trwa – i nadal wygląda bardzo mocno
Warto też podkreślić, że po publikacji oficjalnych zdjęć przedsprzedaż w LSbricks.pl wciąż jest bardzo atrakcyjna. Komplet LEGO Minifigures 71052 Seria 29 – komplet 12 minifigurek jest dostępny w cenie promocyjnej, z darmową wysyłką, a do zamówienia dochodzą gratisy w postaci dwóch zestawów LEGO Minecraft 30705 i 30672, w których znajdują się kolejne 3 minifigurki. To sprawia, że oferta nie jest tylko „przedsprzedażą kompletu”, ale realnie mocnym pakietem dla osób, które chcą wejść w tę serię od razu i bez losowości. Jeśli ktoś po oficjalnych zdjęciach utwierdził się w przekonaniu, że seria 29 wygląda lepiej niż zapowiadały pierwsze dyskusje, to właśnie teraz jest najlepszy moment, żeby ją zabezpieczyć. Zwłaszcza że przy figurkach kolekcjonerskich bardzo często to właśnie pierwsze wrażenie po premierze decyduje o tym, jak szybko konkretne komplety znikają z rynku.
Ta seria dopiero zaczyna prawdziwą dyskusję
Najciekawsze w LEGO Minifigures 71052 jest chyba to, że oficjalne zdjęcia nie zamknęły tematu – one go dopiero otworzyły. Teraz wreszcie można rozmawiać o tej serii konkretnie: które figurki są najlepsze, które mają największy potencjał kolekcjonerski, które trafią do MOC-ów, a które będą tymi „cichymi zwycięzcami”, docenionymi dopiero po czasie. I właśnie dlatego seria 29 może okazać się bardzo mocna. Nie dlatego, że wszyscy od razu zgodzą się, że to hit. Tylko dlatego, że wywołuje prawdziwą dyskusję. A to zwykle najlepszy znak, że mamy do czynienia z serią, obok której trudno przejść obojętnie. Jak myślisz – po oficjalnych zdjęciach LEGO Minifigures Seria 29 zyskała, czy jednak nadal czegoś jej brakuje? I która figurka wygląda Twoim zdaniem najmocniej?






